Atrakcje plenerowe dla dzieci na festynie

Kobieca pomoc w Wielkiej Brytanii

Atrakcje plenerowe dla dzieci na festynie

atrakcje w plenerze dla dzieci

Pierwszy dzień lata kojarzony jest z wakacjami, ale mnie on kojarzy się z osiedlowym festynem, jaki ma miejsce co roku. Na mojej dzielnicy od ponad piętnastu lat są organizowane imprezy, które mają uczcić początek lata.

Atrakcje plenerowe ucieszyły każde dziecko

atrakcje w plenerze dla dzieciW związku z tym, zawsze było sporo atrakcji. Z roku na rok były coraz lepsze ciekawe atrakcje w plenerze dla dzieci. To, co mnie najbardziej interesuje na festynach, to jedzenie. W tym roku było naprawdę wyjątkowo smaczne. Tam, gdzie stały dmuchane atrakcje, była kolejka po grochówkę. Była tak długa, że musiałam w niej czekać dwadzieścia minut. Warto było poświęcić ten czas, ponieważ zupka okazała się bardzo pyszna. Usiadłam na ławce i spoglądałam na różne atrakcje na pikniki. Nigdy nie zdarzyło się tak, że dzieci miały dostęp do koni. Na trawiastym placu, dziecko mogło się przejechać na koniu. Koń był łagodny i mały, więc nie było możliwości zrobienia sobie krzywdy. Parząc tak na dzieci i zwierzaka, nagle mój wzrok przykuło stoisko z kiełbaskami. Postanowiłam podejść i skosztować. W między czasie grała bardzo przyjemna muzyka z lat siedemdziesiątych. Rozweseleni mieszkańcy osiedla zaczęli tańczyć. Oznaczało to, że impreza się rozkręciła. Kiełbasa z grilla była tak dobra, że zjadłam aż dwie porcje, a potem nie miałam siły się ruszyć. Atrakcje na imprezy dla dzieci, to nie tylko zwierzęta, zamek z kulkami oraz malowanie twarzy. W oddali stała budka z lodami, do której kolejka była bardzo długa. Miałam ogromną ochotę na lody, mimo, że zjadłam dwie kiełbaski i grochówkę.

Truskawkowe lody wpałaszowałam ze smakiem. Impreza trwała do samego wieczora. Patrząc w przeszłość, mogę stwierdzić, że z roku na rok, na festynach osiedlowych podają coraz lepsze jedzenie.