klimatyzacja

Letnie kłopoty z klimatyzacja

Kiedy wynajęłam swoje małe mieszkanko na poddaszu byłam zachwycona. Pełno fajnych ukosów, stare belki i okna na niebo. Było fantastycznie aż do czasu kiedy przyszły upały.

Kłopoty z klimatyzacją zazwyczaj zaczynają się w lato

klimatyzacjaW mieszkaniu zrobiło się tak gorąco, że nie szkło tego wytrzymać. Dosłownie ukrop. Zaraz zadzwoniłam do właściciela mieszkania i poprosiłam o klimatyzację. On się jednak nie zgodził, uważał, że to nie jego problem. Twierdził też, że nikt dotąd nie skarżył się na brak klimatyzacji. Z początku byłam tak wściekła postawą właściciela, że zamierzałam złożyć wymówienie. Ochłonęłam jednak trochę i doszłam do wniosku, że za bardzo lubię to mieszkanie, żeby Klimatyzacja-warszawa (a raczej jej brak) mogła mi to popsuć. Postanowiłam więc, że sama założę klimatyzację. Zadzwoniłam po serwis klimatyzacji ale usłyszałam, że może przyjechać dopiero za półtora tygodnia. Później obdzwoniłam chyba wszystkie miejsca w Warszawie i wszędzie słyszałam to samo. Jak tylko zaczęły się upały ludzie przypominali sobie o klimatyzacji. W końcu kolega powiedział, że może mi pomóc. Montaż klimatyzacji nie jest skomplikowany i już kilkakrotnie pomagał swojemu wujkowi. Robert pomógł mi z wyborem klimatyzacji i wszystko zamontował w dwie godziny.

Chciałam mu zapłacić ale nie wiedziałam ile serwis klimatyzacji normalnie sobie za coś takiego bierze. Ostatecznie zaprosiłam go na kolację do knajpki. Spędziliśmy razem miły wieczór. Wróciłam do klimatyzowanego już domu szczęśliwa, że wszystko się dobrze ułożyło.