Najczęściej popełniane błędy w ogrzewaniu

Każdy kto posiada piec grzewczy z pewnością potrzebował długiego czasu, by opanować rozpalanie pieca. Piec grzewczy wolnostojący jest urządzeniem z pozoru prostym. Przecież wystarczy tylko otworzyć drzwiczki piecowe, wsypać węgiel, użyć podpałki i patrzeć jak się rozpala, a później systematycznie dorzucać kolejne partie węgla.

Każdy z nas popełnia różne błędy co do ogrzewania – jakie?

piecPo wszystkim oczyścić ruszta belkowe, wyrzucić popiół i tak w kółko. Ta pozornie prosta czynność przysparza jednak wiele problemów, a sam piec na węgiel jest często nieprawidłowo użytkowany. Jakie błędy najczęściej popełniamy? Przede wszystkim palny węglem, a nie śmieciami. Opony, resztki jedzenia, ubrania i inne odpady to nie są materiały przeznaczone do palenia w piecu na węgiel. O ile możemy użyć np. kartonów jako podpałki przy rozpalaniu, to ciągłe palenie byle czym jest po prostu niewskazane zarówno dla pieca jak i dla powietrza, którym później oddychamy. Nie ma chyba nic gorszego niż sąsiad palący w piecu oponami, które emitują nieznośne gryzące i szczypiące w oczy spaliny. Kolejnym błędem jaki popełniamy jest wrzucanie zbyt dużo węgla na jeden raz. Powoduje to często brak wentylacji i zaduszenie się pieca. Gdy uda nam się rozpalić ogień, ale węgiel nie pali się zbyt dobrze to często zostawiamy drzwiczki piecowe otwarte. Nawet gdy wychodzimy z domu. Jest to bardzo ryzykowne posunięcie, gdyż piec może osiągnąć wtedy bardzo wysokie temperatury, a w porę nie wyregulowany może spowodować dla nas fatalne konsekwencje. Jeśli nigdy nie rozpalałeś pieca to poproś o pomoc kogoś kto na 100% potrafi to zrobić i wszystko krok po kroku Ci wytłumaczy.

Dobrze rozpalony piec to przecież oszczędność i lepsza wydajność. Pamiętam, że gdy pierwszy raz rozpalałem piec to nie poszło mi najlepiej. Skończyło się wizytą kominiarza, co jest bardzo kosztowne, a trzymanie się za guzik w trakcie jego wizyty wbrew przesądom nie daje szczęścia, jeśli nie nauczysz się czegoś poprawnie robić.