Nie dla domów z bali po kosztach

Każdy kto choć raz był bezdomny to doceni to jakim luksusem jest posiadanie mieszkania. Większość osób, które przeczytają ten tekst na pewno nigdy nie zaznali snu na ławce w parku przykryci jedynie w gazety w mrozie i padającym śniegu. Jest to smutne, ale takie rzeczy mają miejsca. Właśnie taka historia przydarzyła się Sebastianowi.

Sebastian buduje domy z bala

dom z baliSebastian, kiedyś szanowany przedstawiciel dużej firmy zajmującej się sprzedażą mieszkań oraz nowego produktu jakim jest dom z bala. I to właśnie on, dom z bali zaprowadził go na tą ławkę i do smutnego końca, który go na tej ławce spotkał. Sebastian był obrotnym chłopkiem i sprzedawał dom za domem, dzięki czemu miał bardzo duże premie, ale przez przebywanie non stop z planami budynków i tymi domami postanowił sam zbudować swój całoroczny dom z bali. Ale jak przystało na Polaka musiał pokazać kwintesencję januszowinizmu i zaoszczędzić na wszystkim. Dlatego postanowił sam zdobyć drzewo z lasu. Jak postanowił tak uczynił i wybrał się do lasu z siekierką, a by nazbierać elementy na drewniany dom z bali. No i się zaczęło wycinka drzew. I tak opadało drzewo za drzewo, drzewo za drzewo, aż jedno upadło na głowę przechodzącego mężczyzny. Zgon nastąpił na miejscu. Sebastian tak się przestraszył, że postanowił ukryć dowodu i spalił cały las wraz ze zwłokami. Następnie chciał jakoś okazać zadośćuczynienie wdowie zmarłego, dlatego postanowił sprzedać mieszkanie i otrzymane w ten sposób pieniądze w całości przekazać wdowie. Jak chciał, tak i też uczynił. Oczywiście pieniędzy nie wręczył osobiście tylko wrzucił do skrzynki, bo tak mu było wygodniej. I w ten właśnie sposób Sebastian stracił mieszkanie oraz pracę i trafił na ławkę i tak już żyje od trzech miesięcy. Dziś jest właśnie taki kolejny dzień, kiedy Sebastian kładzie się na ławce i chce zasnąć co mu się w końcu udaje. Ale nie spodziewał się tego co się stanie. Kiedy sobie smacznie spał, ktoś na drugim końcu miasta wsiadł do walca i ruszył i jedzie i jedzie.

Tym kierowcom była kobieta, która chciała się zemścić za męża i dojechała do parku znalazła ławkę Sebastiana i bez chwili namysłu po prostu na nią najechała i zmiażdżyła wraz z Sebastianem, który w tym momencie dokonał żywota. W ten smutny sposób skończyło się życie osoby, która chciała przyoszczędzić i ukraść. W skrócie karma wraca i jest sprawiedliwa.

Leave a Comment