Otwarcie nowego ośrodka wypoczynkowego

 

Kiedy dziadkowie zostawili mi w spadku swoją willę na Mazurach to byłam w szoku. Mieli wielu wnuków, ale spadek postanowili przekazać właśnie mi. Ucieszyłam się, ponieważ zawsze mi się tam podobało i wiedziałam, że na tej willi można nieźle zarobić.

Wielu gości w ośrodku wypoczynkowym

ośrodek wypoczynkowy mazuryZawsze chciałam prowadzić ośrodek wypoczynkowy mazury i dzięki spadkowi po dziadkach mogłam zrealizować ten plan. Wynajęłam ekipę remontową, która przystosowała mi willę do tego, żeby był tam ośrodek wypoczynkowy. Na terenie przed posesją był park, w którym zorganizowałam miejsce wypoczynkowe oraz na grilla. Nawet wybudowałam basen dla gości, którzy chętnie z tej atrakcji korzystali. Budynek był atrakcyjny i przyciągał wiele osób. Postanowiłam dać wyższą cenę za nocleg, ponieważ oferowałam dość wysoki komfort i wiedziałam, że cena nie była wygórowana. Już w pierwsze wakacje przyjechało do mnie wielu turystów i tak na prawdę przez całe wakacje miałam wszystkie pokoje zajęte. Zarobiłam sporo pieniędzy, które przeznaczyłam na zakup samochodu. Mieszkałam daleko i musiałam dojeżdżać do ośrodka poza okresem letnim. Po trzech latach na stałe przeprowadziłam się na Mazury, ponieważ bardzo mi się tam spodobało. Zamieszkałam w swoim ośrodku wypoczynkowym, gdzie na samej górze przygotowałam sobie kuchnię z łazienką i dwoma pokojami. Dopiero od tamtego czasu mogłam mieć wszystko pod kontrolą i prowadzenie ośrodka było o wiele łatwiejsze. Nawet poza wakacjami ludzie do mnie przyjeżdżali na wypoczynek.

Po latach mój ośrodek stał się jednym z największych w okolicy. Odbywały się u mnie również różne konferencje i pojawiali się nawet klienci zagraniczni. Stałam się znaną osobą, ponieważ dbałam tak samo o każdego gościa i każdy był zadowolony z pobytu u mnie.