szambo

Spadek i problemy z szambem

Mariusz dwa lata temu odziedziczył spadek po chrzestnej. Nie znał tej kobiety zupełnie dlatego był niezwykle zdziwiony spadkiem. Okazało się, że była ona samotna, nie miała nikogo innego komu mogłaby przepisać swój majątek. Cała sytuacja była jednak nieco kłopotliwa dla Mariusza.

Spadek dla niektórych może być problematyczny

szamboW spadku otrzymał sporej wielkości działkę pod Mińskiem Mazowieckim i dom w trakcie budowy. Rzecz w tym, że sam mieszkał od jedenastu lat w Warszawie. Wynajmował tam kawalerkę i zdawał sobie sprawę, że na kupno własnego mieszkania prawdopodobnie nigdy nie będzie go stać. Dlatego własna nieruchomość była dla niego tak bardzo kusząca. Zastanawiał się bardzo poważnie nad rezygnacją z pracy i przeniesieniem się na stałe pod Mińsk. Był jednak dość rozbity, bardzo się bał, że w Mińsku nie znajdzie tak dobrej pracy jak w Warszawie. Albo co gorsza, że w ogóle będzie miał kłopoty ze znalezieniem jakiejkolwiek pracy. Po co mu więc domek jeśli nie będzie w stanie go utrzymać. Postanowił nie podejmować decyzji zbyt pochopnie i podczas pierwszego wolnego weekendu wybrał się na swoją budowę. Po przyjechaniu na miejsce ucieszył się, kiedy zobaczył, że dom jest już właściwie wykończony a była właścicielka dołożyła starań aby był nowoczesny i funkcjonalny. Wjeżdżając zauważył z zadowolenie, że zbiornik szczelny zastąpić miała przydomowa oczyszczalnia ścieków. Po krótkiej rozmowie z sąsiadem i przejrzeniu dokumentacji zrzedła mu jednak nieco mina. Na przyszły rok planowana była w tym rejonie budowa kanalizacji. W związku z tym nieukończona oczyszczalnia była nie tylko zbędna ale również nie do końca legalna. Mariusz musiał podjąć szybką decyzję, czy dokończyć budowę, czy zrezygnować z niej całkowicie i zastosować zwykłe tanie szambo plastikowe . Ostatecznie po długich przemyśleniach i z niemałym żalem zdecydował się sprzedać posiadłość.

Wrócił do Warszawy z mieszanymi uczuciami ale przekonywał siebie, że podjął właściwą decyzję.