Sprzedałem klientowi wózek transportowy

 

Kumple z pracy śmiali się, że potrafiłem sprzedać dosłownie wszystko. Tak było, bo miałem smykałkę do handlu i najlepsze wyniki, bo za każdym razem udawało mi się wykonać narzucony target a zawsze dostawałem najwyższy. Byłem z tego zadowolony.

Sprzedany wózek transportowy

wózki transportowe ręczneCzęsto w naszej firmie były wyprzedaże, bo szef po roku wymieniał sprzęt na nowy. Uwielbiałem takie dni, bo mogłem swoim klientom dodatkowo oferować różne rozwiązania. O sprzęt w firmie każdy dbał i sprzedawany on był w doskonałym stanie. Jednego z moich klientów raz interesowały wózki transportowe ręczne a na rozpisce do sprzedaży miałem właśnie nasz wózek. Zadzwoniłem do szefa, żeby go nie sprzedawał, bo miałem potencjalnego klienta. Od razu się z nim skontaktowałem i zapytałem czy kupił wózek transportowy, bo miałem na zbyciu dobrej jakości egzemplarz w niskiej cenie. Klient się ucieszył i zapytał czy go przywiozę. Podjechałem na magazyn naszej firmy i wziąłem ten wózek. Arek, mój kolega dał mi większy samochód, żebym mógł zapakować towar dla tego klienta. Kiedy przyjechałem do niego na miejsce to już na mnie czekał. Cieszył się, że o nim pamiętałem a ja miałem kolejnego klienta w tym miesiącu. Nawet towary wyprzedawane z naszej firmy liczyły się do planu i to było uczciwe rozwiązanie. Pieniądze od razu dałem księgowej, która wprowadziła rozliczenie i wysłała do tego klienta fakturę. Wózek był świetny, bo sam nie raz z niego korzystałem u nas na magazynie i wiedziałem, że klientowi będzie długo służył.

Szef później zaczął sprowadzać takie wózki transportowe na sprzedaż co było dobrą decyzją, bo miałem wielu chętnych klientów na ten produkt. Cena była wyjątkowo atrakcyjna i w zasadzie to każdy decydował się na taki zakup. Znowu miałem najlepszą sprzedaż.