Sprzęt myśliwski na długie polowania

Łowiectwem interesuję się od dłuższego czasu, choć do tej pory podchodziłem do tematu dość amatorsko, mimo wstąpienia do koła łowieckiego. Zwykle polowania trwały nie dłużej niż kilka godzin, i na dobrą sprawę nie było mi potrzebne żadne wyposażenie oprócz karabinu.

Ekwipunek do kilkudniowych polowań

akcesoria myśliwskieNiedawno zostałem zaproszony do stanów przez przyjaciela, również myśliwego, który zaproponował mi kilkudniowe polowanie w górach niedaleko jego miejscowości. Początkowo zdziwiłem się na widok ilości sprzętu jaki pakował na owe polowanie, bo wszelakie akcesoria myśliwskie nigdy nie zajmowały mi zbyt wiele miejsca. Podstawą było oczywiście wytrzymałe ubranie w kamuflażu górskim i broń. Moje pozwolenie na broń nie było ważne w stanach, więc zabraliśmy kusze z lunetami o niewielkim zasięgu, o wiele wygodniejsze niż karabin którego używałem. Zapałki wodoodporne okazały się przydatne, gdyż nieco zmoczyło nas w drodze, i zwyczajne zapałki byłby już do wyrzucenia gdy przyszło do rozpalania ogniska. Niewielki ręczny filtr do wody, który wydawał mi się nieco dziwny, sprawdził się doskonale, gdyż zamiast nosić ciężkie butelki z wodą, mogliśmy pić prosto ze strumienia. Również suche racje, podgrzewające się same po otwarciu i kontakcie z powietrzem były jak znalazł przy takiej wędrówce. Mimo wszystko, najbardziej przydatne były długie noże z ząbkowanym ostrzem z jednej strony. Niejeden raz musieliśmy nimi wycinać sobie drogę przez zarośla, a i przy cięciu gałęzi na opał były idealne. Dodatkowym plusem tego narzędzia był zamontowany w rękojeści kompas, który również przydał się niejeden raz.

Po takim wypadzie w góry postanowiłem wyekwipować się porządnie. Większość z tego wyposażenia nie będzie mi może potrzebna na kilkugodzinne polowania, ale planuję niedługo zaprosić przyjaciela do kraju i powtórzyć wypad w góry, tym razem wyposażony porządnie.