Tanie przeprowadzki mnie zawiodły

Kilka tygodni temu przeprowadzałam się z jednego mieszkania do innego. Właścicielka starego nigdy nie była sympatyczna i lubiła narzekać na wszystko, a teraz dodatkowo podniosła czynsz, bo przecież Kraków to taka dogodna, piękna lokalizacja i każdy dałby więcej niż je za te dwa pokoje z kuchnią i łazienką.

Jeśli chcemy być zadowoleni z przeprowadzki, to nie oszczędzajmy na firmie

przeprowadzkiSama uważałam, że ciężko będzie jej znaleźć kogoś na moje miejsce, bo może to i ładne mieszkanie, ale nie najlepiej skomunikowane, więc jeśli nie ma się własnego samochodu tak jak ja, to jest problem z dojazdem do pracy. Przeprowadzki zawsze mi się źle kojarzyły, z wiecznym pakowaniem i rozpakowywaniem, układaniem wszystkiego i uczenie się, gdzie co jest pochowane. Przeprowadzam się tylko wtedy, kiedy naprawdę musiałam, czyli wtedy kiedy zaczęłam studiować w Krakowie, a potem wynajęłam sama pierwsze mieszkanie, które teraz opuszczałam. Uważałam, że transport mebli nie jest zbyt skomplikowany i nic się nie może po drodze stać z moimi rzeczami. Wystarczą mi tanie przeprowadzki Kraków i nie muszę wydawać nie wiadomo ile, żeby zamieszkać w nowym mieszkaniu. Niestety, tanie przeprowadzki to była pomyłka. Na początku wyglądało wszystko dobrze, wszystko szybko wynosili, nawet nieforemne kartony, jednak mało co opakowywali folią. Założyłam jednak, że wiedzą co robią, ustawią wszystko tak, że nic się nie zniszczy np. szafki koło miękkiej kanapy, która zamortyzuje poruszanie się szafek podczas jazdy na drodze. Nie patrzyłam jak to wszystko wrzucają, a szkoda, bo może bym im coś podpowiedziała, a tak zauważyłam zniszczenia dopiero w domu.

Musiałam na nowo przykręcać nóżki do wszystkich szafek, pufy były tak wgniecione, że musiałam je położyć druga stroną na ziemi, żeby wróciły do poprzedniego kształtu, a stolik kawowy był porysowany. Tanie przeprowadzki nie zawsze są dobre, lepiej zainwestować w porządne przeprowadzki, niż takie.

Leave a Comment