Udane wesele? Pod warunkiem, że będzie dobra muzyka!

Gdybyśmy przeszli się dowolną ulicą dowolnego miasta w Polsce i przeprowadzili wśród przechodniów ankietę, pytając ich o najważniejszy dzień w życiu, prawdopodobnie wyniki byłyby jednoznaczne – w cuglach wygrałby ślub. Zresztą, nawet w potocznym języku zmianę stanu cywilnego nazywa się właśnie tym najważniejszym z dni…

Co to oznacza? Ano tyle, że do ślubu i następującego po nim wesela należy przygotować się w najlepszy z możliwych sposobów. Mało tego. Wśród wielu osób przeważa pogląd, że – jeśli tylko nas na to stać – organizacja imprez weselnych to coś, na czym nie powinnyśmy oszczędzać (w końcu mowa o czymś, co zdarza się tylko raz w życiu…). Innymi słowy – powinniśmy zaplanować je „na bogato”. Pytanie jednak, co mamy przez to rozumieć?
O gustownej sali dla gości czy odpowiednio dobranym menu wspominać nie musimy, bo z tego sprawę zdaje sobie nawet laik. Skoncentrujemy się zatem na czymś, o czym młode pary często zapominają i – niestety – później bardzo tego żałują. Bo jak tu dobrze się bawić, kiedy muzyka zachęca raczej do siedzenia przy stole niż wizyty na parkiecie?
Tak, muzyka na wesele to sprawa kluczowa. Nie może być ani zbyt młodzieżowa (starsza część gości wybierze wtedy spacer na świeżym powietrzu…), ani za bardzo stonowana (istnieje spore prawdopodobieństwo, że jeszcze przed północą młodzież uda się na drzemkę). Ujmując rzecz najkrócej – trzeba znaleźć złoty środek. Oczywiście tu z pomocą może nam przyjść fachowiec. Nie, akurat w tym przypadku nie mamy na myśli profesjonalnego zespołu weselnego (choć to rzecz jasna bardzo popularne rozwiązanie), ale jedną tylko osobę.

Dj na wesele – nowożeńcy na taki ruch decydują się bowiem coraz częściej. Ba, wygląda na to, że już niebawem ten „jednoosobowy zespół” może zdeklasować tradycyjne kapele. Jak widać, również wesela idą z duchem czasu…

Leave a Comment