Wspomnienia z dobrego ośrodka rehabilitacyjnego nad Bałtykiem

Przyznam, że choć byłem już w wielu ośrodkach rehabilitacyjnych w naszym kraju, tylko jeden zapadł mi w pamięć na dłużej. Każdy z nich był świetny, czysty i zadbany, jednak w większości brakowało tego czegoś, ostatniego elementu. Jeden z nich miał jednak dosłownie wszystko, czego dusza mogła zapragnąć.

Pobyt w dobrym ośrodku rehabilitacyjnym nad morzem

dobry ośrodek rehabilitacyjny nad morzemPrzede wszystkim pojechałem tam w związku z moimi problemami zdrowotnymi. Nastawiałem się na wiele masaży, pływania i innych rzeczy, które wszędzie są takie same. W tym przypadku okazało się jednak, że było nieco inaczej. Przede wszystkim zdziwiła mnie ilość wszystkich tych zabiegów – choć nie płaciłem wyższych cen, zabiegów było nie tylko więcej, ale i były znacznie bardziej rozbudowane. Szybko okazało się, że w tym ośrodku również wiele innych rzeczy stało na znacznie wyższym poziomie. Restauracja była otwarta już od wczesnych godzin porannych, a zamykała się dopiero wtedy, gdy ostatni klienci poszli już spać. Dla mnie oznaczało to, że mogłem tam przychodzić kiedy tylko chciałem. Ne spodziewałem się, że ten dobry ośrodek rehabilitacyjny nad morzem będzie aż tak cudownym miejscem do wypoczynku. Spędziłem tam całe dwa tygodnie i po raz pierwszy nie tęskniłem wcale za domem. Gdyby była możliwość, z pewnością przedłużyłbym sobie pobyt na kolejne czternaście dni. Niestety obłożenie było bardzo duże, i nie przyjmowano więcej rezerwacji. W zamian za to dostałem całkiem sporą zniżkę, którą mogłem wykorzystać za rok. Tym jednak razem chciałem tam spędzić więcej czasu.

Dokonałem już rezerwacji na kolejne wakacje. Tym razem jadę tam na cały miesiąc. Nie spodziewałem się, że ten krótki pobyt w tamtym miejscu tak bardzo pozwoli mi odetchnąć i podładować baterie. Teraz mentalnie żyję przyszłością – nie mogę doczekać się tego wyjazdu.