zagraniczne obozy językowe

Wypadek na zagranicznym obozie językowym

Gdy byłam dzieckiem, rodzice niestety nie mogli jechać ze mną nigdzie na wakacje, gdyż nie pozwalała im na to ich praca. Chcąc mi to zrekompensować co roku wysyłali mnie na kolonie. Jednego roku jednak zdecydowałam się pojechać w nieco inne miejsce niż tereny Polski.

Zagraniczne obozy językowe w Hiszpani

zagraniczne obozy językoweZdecydowałam się zatem na zagraniczne obozy językowe. Jako docelowe miejsce wybrałam Hiszpanię, gdyż zawsze chciałam zwiedzić ten kraj. Dużym plusem jakie mają kursy językowe za granicą jest to, że można nie tylko nauczyć się języka angielskiego, ale także zawrzeć nowe znajomości oraz nieco pozwiedzać. Nie mogłam się doczekać, w dodatku pierwszy raz miałam lecieć samolotem! Na miejsce dotarliśmy bez żadnych przygód, jednak nie mógł to być oczywiście być obóz językowy jak inne zwyczajne obozy językowe. Jednego dnia w ramach czasu wolnego, nasi piloci zabrali nas na wycieczkę statkiem. Widoki były piękne, była nawet chwila na kąpiele i pozwolona nam skakać ze statku. Było naprawdę świetnie, jednak nikt nie pomyślał, że później będzie śliska podłoga i oczywiście nikt inny jak ja, musiałam się poślizgnąć i złamać nogę.

Resztę wycieczki przesiedziałam w gipsie pozwalając sobie tylko na krótkie spacery. Byłam załamana, że mój pierwszy zagraniczny obóz tak katastroficznie się zakończył. Mimo to jednak byłam zadowolona i śmiało mogę wszystkim polecić zagraniczne kursy językowe. Poznałam kilku ciekawych ludzi obcokrajowców, a także znacznie podszkoliłam mój język.